Archiwum

Archiwum kategorii ‘Slackware’

Come To The Dark Side…

wrzesień 15, 2009 carmaris 3 komentarzy

Apokalipsa. Usunąłem Slackware z HDD! Tak! Ja, zagorzały fan Linuksa, zaprzysięgły przeciwnik Microsoftu, nienawidzący monopolu koleś usunął ze swojego komputera jedyną twierdzę wolności od wszelkiego zła trapiącego współczesność i począł używać Windows 7. Zanim jednak zaczniecie we mnie rzucać pomidorami/ziemniakami/selerami/czy co tam jeszcze posiadacie pod ręką wysłuchajcie opowieści o tym, dlaczego usunąłem ów system i przeszedłem na Ciemną Stronę Mocy.

Odwiedziwszy dziś w szkole swojego Dropboksa zajrzałem do panelu My Computers. Tam zauważyłem, że Slaczka używałem ostatnio jakieś 3 tygodnie temu. Oto lista powodów, dla których korzystam z 7:

- brak czasu – trzeba przyznać, że Slackware jest dość czasochłonnym systemem. Owszem, lubię wyzwania, ale ostatnio nie mam jakoś na nie czasu. Zamiast tego używam systemu, który działa na tyle dobrze, bym nie musiał się użerać z niedziałającym Flashem czy brakiem bibliotek.
- .NET Framework – Jako przyszły (mam nadzieję) programista C# uczę się powoli tego frameworka. Implementacja Mono póki co mnie nie interesuje (zwłaszcza, że lubię .NET Compact Framework).
- wygoda użytkowania – znam oba systemy na tyle dobrze, że właściwie oba są dla mnie wygodne. Aczkolwiek skoro obydwa są równe na tym polu to mogę wybrać jeden i go zostawić. Argumenty przemawiają za siódemką.
- zgodność z urządzeniami - cóż. To kwestia sporna. O ile w Slacku większość sterowników była już w jądrze, o tyle w 7 musiałem ich kilka doistalować. Ale skoro już to zrobiłem to nie mam się czym przejmować (do czasu “format c:” ;) ). Jednakże dużo ważniejsza jest dla mnie obsługa iPoda i telefonu. Z tym pierwszym nie byłoby problemu (gtkpod itd.), acz wygodniejszego narzędzia do jego obsługi ponad iTunes nie ma. O telefonie nawet nie ma co mówić – Windows Mobile najlepiej współpracuje z Windows…
- wydajność – tu podobnie jak z wygodą. Oba systemy mają podobny poziom. Ciężkość systemu dało się przyuważyć gdy korzystałem z KDE 4.2, natomiast z 7 nie mam żadnych problemów.
- zgodność z aplikacjami – no właśnie. Punkt kulminacyjny można by rzec. Właściwie większością używam aplikacji webowych, ale jednak takie rzeczy jak Photoshop czy Packet Tracer (tych programów używamy w szkole) nie są w pełni używalne pod Wine. Po za tym – tu mogę pograć w Trackmanię i HoMMa ;D

Oczywiście przytoczone argumenty nie mają na celu zniechęcenia do Slacka, czy też Linuksa. Kiedyś spokojnie możnaby mnie nazwać Linux Fanbojem (nawet raz dostałem dyplom “za zadręczanie koleżanek opowieściami o Linuksie”), ale czasy i ludzie się zmieniają. Postanowiłem zostać tam gdzie jest mi najwygodniej, co nie znaczy, że skreślam Linuksa z listy płac. Założę się, że za kilka tygodni zabraknie mi tego walczenia z niedziałającą kamerką czy montowaniem pendrivów. A wtedy wrócę do Slacka z podkulonym ogonem.

Zapewne panowie z Microsoftu, którzy przypadkiem mogliby tu trafić się uśmiechną i pomyślą, że mają kolejnego Szturmowca w armii Darth Ballmera. Nie mają. Jestem tylko szarym userem ich systemu. No. To teraz możecie mnie obrzucić, zwymyślać, obedrzeć ze skóry.

Kategorie:Seven, Slackware

Guitar Pro 5 na Slackware 12.2

czerwiec 29, 2009 carmaris Dodaj komentarz

Jako iż czasami lubię poprzygrywać na akustyku używam Guitar Pro 5. Jako iż lubię Linuksa używam Slackware 12.2… Jak pogodzić jedno z drugim? Trochę się namęczyłem zanim usłyszałem pierwsze nuty lecące wprost z GP na moim Slaczku. Na szczęście konfigurację mam już za sobą ;) Postanowiłem to opisać, może się komuś przydać. Potrzebne będzie Wine (tak, tak… natywnie programu nie odpalimy :/) i syntetyzer Timidity. Z tym drugim kwestia dość dziwna, gdyż trzeba samodzielnie utworzyć paczkę tgz. Do rzeczy.

Po pierwsze – Wine. Liczę na to, że już zainstalowane i skonfigurowane tak aby działał dźwięk ;) Teraz za pomocą Wine instalujemy Guitar Pro:

wine setup.exe

Po zainstalowaniu możemy uruchomić program, chociażby po to aby zobaczeć, czy interfejs programu działa normalnie. Niestety jeszcze nie uświadczymy dźwięku nut płynących z naszej tabulatury:

wine ~/.wine/drive_c/Program\ Files/Guitar\ Pro\ 5/GP5.exe # dla domyślnego folderu instalacji

Osobiście jestem zdania, że GP powinien działać z dźwiękiem, dlatego musiałem zainstalować Timidity. Jak już napisałem w Slacku należy to zrobić nieco inaczej: pobieramy ten plik (SlackBuild):

http://www.vcn.bc.ca/~dugan/timidity/TiMidity++_SlackBuild.tar.bz2

i rozpakowujemy go. Następnie pobieramy te 2 paczki tar.gz:

http://easynews.dl.sourceforge.net/sourceforge/timidity/TiMidity++-2.13.2.tar.bz2
http://gentoo.mirrors.pair.com/distfiles/eawpats12_full.tar.gz

i przenosimy je do folderu TiMidity++_SlackBuild. Przystępujemy do tworzenia paczki tgz. Jako root nadajemy skryptowi TiMidity++.SlackBuild prawa do wykonania i wykonujemy go:

chmod +x TiMidity++.SlackBuild
./TiMidity++.SlackBuild

Skrypt powinien rozpocząć tworzenie ładnej paczuszki ;) Po zakończeniu działania skryptu w folderze /tmp mamy gotową paczkę. Przystępujemy do instalacji właściwej korzystając z installpkg. Do pliku rc.local musimy jeszcze dodać takie oto polecenie:

/etc/rc.d/rc.timidity start

aby syntetyzer uruchamiał się wraz z systemem. Polecam teraz sprawdzenie czy timidity w ogóle działa:

timidity JakisPlikMidi.mid

Po walce z TiMidity zasługujemy na te kilka dźwięków płynących z głośników :) Najgorsze za nami, wystarczy teraz skonfigurować GP5 do używania Timidity. Uruchamiamy więc świeżo zainstalowany program, wchodzimy w Opcje -> Ustawienia Audio (MIDI/RSE)… i w grupie Wyjścia MIDI w kategorii Urządzenie wybieramy ‘TiMidity – TiMidity port 0′. Otwieramy plik ‘Demo v5.gp5′ i klikamy Play. Pochwytujemy nasze wiosło i… tu kończy się tutorial – każdy wie co teraz powinien robić ;)

Jeszcze jedna rzecz odnośnie wygody użytkowania… trochę głupio tak włączać najpierw GP5, potem Plik -> Otwórz… i szukać tabulatury. Zamiast tego można skojarzyć pliki tabulatur z GP5 w ten sposób: Klikamy na pliku tabki PPM -> Właściwości -> [ikona klucza francuskiego] -> Dodaj… i wpisujemy w polu tekstowym:

wine “C:\Program Files\Guitar Pro 5\GP5.exe” %f # dla domyślnego folderu instalacji

EDIT: Doinstalowałem pakiety RSE do GP5 i działają normalnie, więc nie ma strachu ;)

Pytania? Sugestie? Komentarze są dla Ciebie.

Kategorie:Muzyka, Slackware

Because it works!

czerwiec 12, 2009 carmaris 2 komentarzy

Wczoraj zainstalowałem Slackware 12.2. Koniec z chodzeniem na łatwiznę z Ubuntu za rączkę. Męczyłem się trochę z tą instalacją, ale był to czas spędzony na myśleniu, więc nie żałuję ;P Z konfiguracją miejscami było pod górkę. Ale teraz wszystko działa, przez co jestem niezmiernie dumny z siebie. Taki mały screenshot:

Slackware 12.2

Slackware 12.2

Skoro już tu jestem to chciałbym pogratulować Jedynej Słusznej Firmie sprytu: Otóż Windows 7 będzie sprzedawany bez zainstalowanego IE8, aby każdy user mógł pobrać dowolną przeglądarkę… właśnie. “Pobrać”. Aby pobrać przeglądarkę konkurencji będzie musiał wpierw zainstalować IE8 (dostępne ma być ułatwienie ku temu)… Robienie Komisji Europejskiej w konia. Szkoda słów.

Koniec audycji.

Kategorie:Slackware